Szukaj
  • UNAPoland

#DeklaracjaNaszychPraw: Artykuł 2

Aktualizacja: wrz 22

*omówienie teoretyczne Art.2 oraz praktyczny przykład znajdują się na dole strony*

Organizacja Narodów Zjednoczonych od dawna podejmuje działania w celu poprawy statusu kobiet na świecie i dąży do całkowitego równouprawnienia płci. Ostatnią Światową Konferencją ONZ w Sprawie Kobiet była Konferencja w Pekinie w 1995 r. Państwa przyjęły wówczas Deklarację Pekińską, w której potwierdziły swoje zobowiązania dotyczące realizacji celów równości, rozwoju i pokoju. Po ponad dekadzie systematycznej poprawy sytuacji kobiet na świecie, zauważyć jednak można w ostatnich latach alarmujący spadek postępu w tej dziedzinie.


Na początku 2020 r.- w 25 rocznicę przyjęcia Deklaracji Pekińskiej, Program Narodów Zjednoczonych ds Rozwoju sporządził raport dotyczący wciąż istniejących nierówności płci pt. „Tackling social norms. A game changer for gender inequalities”. Dokonuje on swoistego „przeglądu rzeczywistości” i już na wstępie dowiadujemy się z niego, że świat nie jest na drodze do osiągnięcia równości płci do 2030 r., jak to wcześniej zakładano w agendzie Zrównoważonego Rozwoju do roku 2030, aczkolwiek korzystając z okazji autorzy zachęcają do rewizji działań oraz reformy dotychczasowych oraz dopasowania nowych środków do panujących aktualnie warunków oraz sytuacji w poszczególnych krajach w celu likwidacji przepaści panującej między płciami.


Na potrzeby niniejszego artykułu skupimy się na 2 głównych dziedzinach życia podsumowanych w omawianym raporcie, którymi są: rynek pracy i polityka.

Kobiety są dziś najbardziej wykwalifikowane w historii, a nowsze pokolenia kobiet osiągnęły parytet w zapisach do szkół podstawowych. Może to jednak nie wystarczyć do osiągnięcia parytetu w dorosłym życiu, ponieważ nadal utrzymują się duże różnice w wyborach zawodowych - w większości państw odsetek absolwentek kierunków ścisłych, technicznych, inżynieryjnych i matematycznych (STEM) jest niższy niż 15 procent. Przejście od systemu edukacji do świata płatnej pracy charakteryzuje się brakiem równości płci związanym z rolą reprodukcyjną kobiet. Chociaż ogólne zatrudnienie kobiet w tych firmach może być zbliżone do parytetu, kobiety są niedostatecznie reprezentowane na wyższych stanowiskach. Stanowią one jedynie 21% pracodawców na świecie i 12% czołowych miliarderów. Podobnie w przypadku różnicy w przywództwie płci w 500 firmach z sektora nauki i techniki o największej kapitalizacji, notowanych na New York Stock Exchange : tylko 5,8% CEOs to kobiety. Kobiety nadal są też gorzej opłacane niż mężczyźni, pomimo poświęcania więcej czasu na pracę- tzw. „pay gap” w 50 krajach, gdzie kobiety są bardziej wykształcone od mężczyzn wynosi średnio 39%. Wg danych przedstawionych w raporcie, całkowita likwidacja różnic w zarobkach kobiet i mężczyzn zajmie jeszcze 257 lat.


W ostatnich latach pogorszyła się także reprezentacja kobiet w światowej polityce. Wśród szefów rządów jest 5 kobiet mniej niż 5 lat temu i jest to obecnie 10 kobiet na 193 państwa. Zaledwie 24% miejsc w parlamentach zajmują kobiet, a przy nierównomiernym rozłożeniu zadań, kobiety najczęściej zajmują się sprawami środowiska, zasobów naturalnych i energii, a w dalszej kolejności sektorami społecznymi, takimi jak sprawy społeczne, edukacja i rodzina. Najmniej kobiet posiadało pozycje w transporcie, ekonomii czy finansach.


Jakie są tego przyczyny?

Wg autorów raportu odpowiadają za to w głównej mierze normy społeczne, które nadal tkwią głęboko w kulturze społeczeństw na całym świecie. Są to względnie trwałe, przyjęte w danej grupie społecznej sposoby zachowania jednostki, które wpływają na oczekiwania dotyczące zachowań męskich i kobiecych uznawanych za społecznie akceptowalne lub odrzucanych, czyli mające bezpośredni wpływ na wybory, swobody i możliwości jednostek. Kobiety nadal w znacznej części świata postrzegane są jako osoby roztaczające opiekę nad ogniskiem domowym, a mężczyźni jako jednostki zarabiające na dom, mające większe prawa do pracy. Około 50% mężczyzn i kobiet z 75 krajów uważa, że mężczyźni stanowią lepszych liderów politycznych, a ponad 40%, że mężczyźni są lepszymi kierownikami. Co przerażające, prawie 30% badanych uważa, że mężczyzna ma prawo używać przemocy wobec swojej partnerki.  


Dyskryminacja kobiet w wielu środowiskach zaczyna się już w gospodarstwie domowym- kobiety jedzą jako ostatnie, a przekonanie o mniejszym zapotrzebowaniu kobiet na kalorie często prowadzi do niedożywienia. W niektórych krajach, gdzie zdecydowanie preferuje się urodzenie chłopca niż dziewczynki, dyskryminacja zaczyna się e jeszcze przed narodzinami.

Poważnym problemem są też bardzo wczesne małżeństwa, jeszcze przed osiągnięciem dorosłości. Każdego roku dotykają one 12 milionów dziewcząt. Z drugiej strony, wykształcone kobiety, zajmujące wysokie stanowiska ze względu na panujące normy społeczne są mniej atrakcyjnymi kandydatkami na żonę, przez co zaobserwować można niższy odsetek małżeństw w tej grupie kobiet.

Co można zmienić?

Wg autorów omawianego raportu należy przede wszystkim pracować nad zmianą norm społecznych, a co za tym idzie- nad sposobem postrzegania roli kobiety i mężczyzny w społeczeństwie. Kluczem do tej zmiany ma być przede wszystkim edukacja i zwiększanie świadomości społeczeństwa o sytuacji kobiet i nadal istniejących nierównościach. Wymieniają przy tej okazji m. in. szkolenia w miejscach pracy, kampanie medialne dotyczące stereotypizacji, a także zmiana prawa na całkowicie równe pod względem urlopów rodzicielskich, dziedziczenia etc. Bardzo ważne jest też działalność mająca na celu zapobieganie wczesnym małżeństwom i ciążom nastolatek, co skutkować by mogło zachęceniem młodych dziewcząt do dalszej edukacji.


Autorzy raportu podkreślili, że równość płci jest związana z rozwojem ludzkości jako takiej, a inwestowanie w równość kobiet i mężczyzn jest podstawowym elementem działania Agendy dla Zrównoważonego Rozwoju.


----------------------------------------------------------------------------------------------------

Od lat na Białorusi nie dochodziło do takich fali protestów jak przed wyborami prezydenckimi, które odbyły się 9 sierpnia 2020 r. Spotykają się one z ostrą odpowiedzią tamtejszych władz, które dopuszczają się represji wobec opozycji, zwłaszcza kandydatów na Prezydenta. Jeden z nich- bankier Wiktar Babaryka został aresztowany 18 czerwca, wraz ze swoim synem Edwardem Babaryką, któremu postawiono zarzuty unikania podatków, natomiast zarzuty stawiane samemu kandydatowi nie są znane opinii publicznej. Udostępnianie jakichkolwiek wiadomości w tej sprawie jest zabronione przez organy prowadzące dochodzenie.

Kandydować miał również Siergiej Cichanowski, znany bloger, został on jednak aresztowany 29 maja. Postawiono mu zarzuty organizacji i przygotowania do poważnego naruszenia porządku publicznego, co wiązało się z zabronieniem mu już wtedy prowadzenia kampanii. Pozostawał w areszcie w momencie, gdy mijał termin składania wniosków o rejestrację grup zbierających podpisy poparcia dla kandydatów w wyborach, zatem nie mógł oficjalnie wystartować. Zamiast niego kandyduje jego żona Swietłana Cichanowska.


Fala protestów wylała się 14 lipca na ulice Mińska oraz innych białoruskich miast po tym jak Centralna Komisja Wyborcza ogłosiła, że dwóch głównych konkurentów prezydenta Łukaszenki w sierpniowych wyborach zostało pozbawionych możliwości kandydowania na podstawie kwestionowanych przez opinię publiczną kwestii technicznych, w tym wspomniany wcześniej Wiktar Babaryka, który zebrał największą liczbę podpisów (ponad 400 tys.). Wówczas aresztowanych zostało ponad 200 aktywistów, czemu towarzyszyły daleko idące nadużycia władzy w postaci niepotrzebnego użycia przemocy w stosunku do pokojowych protestantów.


Do tej pory zastraszone wcześniejszymi aresztowaniami społeczeństwo białoruskie wydawało się być bierne w stosunku do panującego reżimu. Teraz jednak da się zaobserwować na Białorusi zmianę w postawie obywateli- ludzie rozpoczęli spontaniczny zryw skierowany przeciw dotychczasowej władzy, masowo podpisują listy poparcia dla kontrkandydatów, wychodzą na ulice, protestują, jawnie buntują się przeciwko dotychczasowemu systemowi. W odpowiedzi spotykają się z masowymi aresztowaniami, bezpodstawnie stawianymi zarzutami oraz przetrzymywaniem w ciężkich warunkach w tamtejszych aresztach. Do tej pory na Białorusi w związku z protestami aresztowano ponad 400 osób, jest też coraz więcej ofiar śmiertelnych.

------------------------------------------------------------------------------------------------------

Nie wolno ponadto czynić żadnej różnicy w zależności od sytuacji politycznej, prawnej lub międzynarodowej kraju lub obszaru, do którego dana osoba przynależy, bez względu na to, czy dany kraj lub obszar jest niepodległy, czy też podlega systemowi powiernictwa, nie rządzi się samodzielnie lub jest w jakikolwiek sposób ograniczony w swej niepodległości.”

Artykuł 2 Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka w dalszym ciągu odnosi się do zasady równości, przenosząc ją bezpośrednio na płaszczyznę praw zawartych w Deklaracji. Głosi on bowiem, że „Każdy człowiek posiada wszystkie prawa i wolności zawarte w niniejszej Deklaracji bez względu na jakiekolwiek różnice rasy, koloru, płci, języka, wyznania, poglądów politycznych i innych, narodowości, pochodzenia społecznego, majątku, urodzenia lub jakiegokolwiek innego stanu”, kładąc tym samym podwaliny pod przyszłe akty prawa międzynarodowego odnoszące się do zwalczania wszelkiej dyskryminacji w życiu publicznym, jak np. uchwalona w 1953 r. w Nowym jorku Konwencja o Prawach Politycznych Kobiet czy uchwalona w 1966 r. Międzynarodowa Konwencja w Sprawie Likwidacji Wszelkich Form Dyskryminacji Rasowej.

Natomiast druga część niniejszego artykułu odnosi się do zasady równości w stosunku do przynależności danej osoby do kraju lub obszaru, bez względu na jego status polityczny, prawny czy międzynarodowy, w szczególności do sytuacji, gdy dana osoba pochodzi z kraju w jakikolwiek sposób ograniczonego w swej niepodległości, zatem można stąd wyprowadzić wniosek, iż prawa człowieka pozostają ponad wszelkimi ramami państwowości.


Artykuł drugi Deklaracji odnosi się także do zaprzeszłego już systemu powiernictwa, ustanowionego w Karcie Narodów Zjednoczonych, mającego na celu doprowadzić obszary powiernicze do samodzielnego bytu państwowego. Nadzorowaniem administracji tymi obszarami zajmowała się Rada Powiernicza, która zawiesiła swą działalność w 1994 r., kiedy to niepodległość uzyskało ostatnie terytorium powiernicze- Palau.


49 wyświetlenia